GS w dołku
Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska ma duże kłopoty finansowe. Nie znaczy to, że zamierza łatwo się poddać.
- Stawiamy na handel, bo tylko taka działalność przynosi realne dochody - mówi Zdzisław Szumielewicz, prezes GS-u.
Jeszcze kilkanaście lat temu GS w Bierzwniku znany był w całym regionie, jako główny dostawca pasz dla rolników. W okresie, gdy padało całe rolnictwo i załamywał się rynek rolny, znikło też zapotrzebowanie na pasze. Teraz, po latach, gdy GS znalazł się w finansowym dołku, ma coraz więcej chętnych właśnie na pasze.
- Już nie mamy własnej mieszalni pasz, musimy więc posługiwać się wyrobami innych - tłumaczy prezes. - Sprowadzamy je ze sprawdzonych firm, tj. z "Sano" z Sękowa i "Prowimi" z ťobza.
Prezes myśli o sprzedaży części majątku. Uzyskane w ten sposób pieniądze chce zainwestować w posiadane sklepy, a tych GS ma jeszcze łącznie siedem.
- Poszerzylibyśmy asortyment, co przyciągnęłoby dalszych klientów - prezes snuje plany opowiadając o tym, co można i trzeba zrobić w podległych mu placówkach.
Na razie w samym Bierzwniku GS-owi wyrosłą konkurencja w postaci dwóch małych prywatnych sklepów oraz dużego marketu sieci "Lewiatan".
Inne tematycznie powiązane strony:
†
|